I arrived to Madrid already on Thursday. Plan was to join Spanish league to learn the place bather before PWC. I needed to spend a night on airport because the subway was already of and I didn’t want to spend 20 euro for a taxi. Next day Cecilio, Spanish pilot, was supposed to pick me up. Unfortunately he got some family problems and needed to go to south of Spain. Still the weather was not flyable so it wasn’t any problem to stay in Madrid till next day. I use this time for completing my equipment and slip. I was so tired after whole exams and night on airport that I got no power for enjoying night life in Madrid.
On Thursday we went to Castejon. It took us a bit till we reach the town. On board we got One Argentinean – Eduardo and one Venezuelan – Joanna. We rich Castejon layt in the night and went straight to slip. Next day was first flyable day in here, but I decided to stay on ground and organize slipping and other things. I was still tired of this hole traveling to.
On Saturday I got finely in to the air. It wasn’t my favorite conditions to fly but I was enjoying the view. Mountains around looks so spectacular.
Przyjechałam do Madrytu już we wtorek w nocy. Niestety metro już nie jeździło, a mnie szkoda było pieniędzy na taksówkę do centrum, wiec zostałam na noc na lotnisku. Rano miał odebrać mnie znajomy Hiszpan, ale z powodów rodzinnych musiał jechać na południe Hiszpanii. Mnie zostało tylko wziąć metro i pojechać do innego znajomego i czekać Az ten wróci i pojedziemy razem do Castejon. Pogoda była nielotna wiec nic nie traciliśmy. Czas w Madrycie poświęciłam na uzupełnienie sprzętu i spanie. Egzaminy w ostatnich tygodniach i noc na lotnisku wyciągnęły ze nie całą energię. W czwartek ruszyliśmy do Castejon.
W piątek był pierwszy lotny dzień, ale ja nie pojechałam na startowisko. Zrobiłam sobie dzień organizacyjny.
Postanowiliśmy wynieść się z hostelu i poszukać jakiegoś mieszkanka. Niestety zwolni sie dopiero od niedzieli. Rafał poznał na ulicy polskiego księdza i ten zaproponował nam gościnę do czasu aż nasze pokoje bedą wolne. Ksiądz Przemek jest super miły. Mamy tu u niego świetnie.
W sobotę poszłam polatać. Warunki, jakie były nie bardzo mi się podobały, ale te widoki!
Sie müssen als angemeldet sein, um einen Kommentar schreiben zu können.