- Klaudia on Tour - http://ars-media.org -

PWC Spain day 5

Dieser Eintrag stammt von photoklaudia Am 20.6.2008 @ 18:29 In Allgemein | Keine Kommentare

After yesterday eterybody were very tiered but weather looks good so it was decided we fly 94 km. 3 turn in the mountains and 2 in south. In the mountains were very good conditions in he flat was weaker but it did work. On the way from 3 to 4 turn point I herd on the radio that some one throw the rescue. Just in front of 4 turn point two pilots hit each other and felt down on the rescues. I was thermaling above them totally shocked. When I saw one pilot is mowing and organization is on the way to them so I continued the flight. In front between us and 4 turn point was one rig to pass. It was very difficult but we managed it. After wasn’t so funny as well: we flown against the wind, thermals were strong and after strong sink. We did fight for each kilometer. 5 turn point was wary tricky and even more tricky was to get back home. We got two more mountains on the way to pass. After long fight we managed it and whole my group made the goal. I’m weary happy today because I made the goal as second girl.

Today in whole 7 person had some crashes. Two pilots who have flown to each other one of them have broken two vertebras and is in hospital. Dorotea got hard core crash but she was lucky and only broke one vertebra and cracked heel. Others are ok.

Po wczorajszym dniu wszyscy byli bardzo zmęczeni. Postanowiono jednak rozłożyć długą 94 km konkurencję. Trzy punkty zwrotne rozłożone były po górach i dwa na południe od masywu Castejon. Część, którą lecieliśmy po górach była łatwa. Schody zaczęły się dopiero po drodze do 4 punktu. Na parę kilometrów przed nim miało miejsce zderzenie pilotów, sczepili się i obaj rzucili zapasy i tak obaj spadli do ziemi. Latałam jeszcze parę minut nad nimi starając się podać informacje i pozycję organizacji. Kiedy upewniłam się, że jeden chodzi wokół glajtów i że ludzie z organizacji do nich biegną, poleciałam dalej. Miedzy nami punktem była jeszcze jedna grań do przeskoczenia. Zabrało nam to sporo czasu zanim udało nam się zrobić wystarczającą wysokość żeby przelecieć bezpiecznie. W końcu nam się udało i lecieliśmy dalej. Po drodze nie było jednak też wesoło. Silny wiatr, mocne kominy, a za nimi jeszcze silniejsze duszenia. Walczyliśmy o każdy kilometr. 5 punkt był trudny do zrobienia, a jeszcze trudniej było przeskoczyć przez kolejną grań i kolejną by dolecieć do mety. Zajęło nam to sporo czasu, ale w końcu całej mojej grupie się to udało. Jestem wyjątkowo zadowolona, bo udało mi się dolecieć jako 2 kobiecie.

Dziś w sumie siedem osób miało twarde przyziemienia. Z tych dwojga pilotów jeden wylądował w szpitalu ze złamanymi dwoma kręgami. Niestety także Dorotea miała hard corową akcję. Na szczęście nic poważnego jej nie dolega. Ma tylko pęknięty jeden krąg i piętę. Pozostali piloci są cali.

task-3.jpg

startowisko2.jpg

na-dolocie-namete.jpg

na-mecie.jpg

na-mecie-2.jpg


Dieser Artikel wurde ausgedruckt ab Klaudia on Tour: http://ars-media.org

URL zum Artikel: http://ars-media.org/2008/06/20/pwc-spain-day-5/

Klicken hier zum Drucken.