German Open day 7 - final day

Nareszcie poszła konkurencja i w dodatku została rozegrana. Mieliśmy do oblecenia 98 km w linii prostej na południowy zachód. Miejscem które miało odsiać większość pilotów była przełęcz położona na 1600 m oddalona o jakieś 27 km od startu. Później wlatywało się do doliny położonej o jakieś 1000 m niżej niż dolin a w której do tej pory lataliśmy. Prawie całą drogę lecieliśmy z wiatrem. Było bardzo trudno się wykręcić, a tym bardziej podjąć decyzję gdzie lecieć, bo prędzej czy później wszyscy znajdowali się w kryzysowej sytuacji i wykręcali się nisko znad ziemi. Ja poleciałam środkiem doliny i okazała się to najlepsza droga. Udało mi się dołączyć do pierwszej grupy i razem polecieliśmy na przełęcz. Tam wiał silny wiatr, który zdmuchiwał wszystkie kominy, więc trzeba było znaleźć bardzo mocny, żeby się w ogóle wykręcić. O jeden komin przede mną była Ewa, Paweł, Janek i paru innych. Niestety dla nich im uciekł i wylądowali n przełęczy. My z jedna dziewczyna na Swingu i gościem na UP wgryźliśmy się w komin który okazał się wystarczający żeby przelecieć nad przełęczą. Ja poleciałam pierwsza, za mną rzuciła się tylko ta dziewczyna. Długo leciałyśmy razem. Było to bardzo dobre bo świetnie się uzupełniałyśmy. W pewnym momencie została jednak z tyłu i już mnie nie mogła dogonić. Przeskoczyłam na prawą stronę doliny i poleciałam dalej do przodu. Na 30 km przed jeziorem był tak silny boczny wiatr, że zwiało mnie przez jezioro na lewą stronę. Doleciałam jeszcze na 23 km do mety i klęknęłam na łące z krowami. Nagle wszystkie ruszyły galopem na mnie. Szybo zebrałam glajta i poszłam bliżej do krzaków, żeby nie mogły przeze mnie pobiec. One jednak dalej zmierzały w moją stronę. Zatrzymałam się zaczęłam je odstraszać. Stanęły zdziwione i gapiły się na mnie póki się pakowałam. Ponieważ cielaki zaczęły brykać, postanowiłam je pogonić żeby mi nie zniszczyły sprzętu. Krzyknęłam „krzy”, a całe stado nagle się odwróciło i zaczęło takim samym galopem, jak biegło na mnie, uciekać.

Do mety doleciało dziś 17 pilotów. Najdalej z polaków Paweł Barton (14 km przed metą), ja druga i pierwsza z dziewczyn.

Results:
1. Peter Jung DEU
2. Ulrich Prinz DEU
3. Manuel Nübel DEU

Woman
1. Klaudia Bułgakow POL
2. Angela Dachs DEU
3. Karina Sharipowa RUS

2 Antworten auf “German Open day 7 - final day”

  1. smallbell sagt:

    Congratulations! You’re the best. I’m proud to be your friend.
    I’m so sorry I couln’t give you back the flik flaks :(
    Hugs!

Antwort schreiben

Sie müssen als angemeldet sein, um einen Kommentar schreiben zu können.